2007-07-09

Zew do Prawdziwego Zła

Może wam się wydawać, że to kopia artykułu z Technomanty - faktycznie, notka jest o tym samym czyli o Enochiańskiej Inwokacji Prawdziwego Zła, tylko że z trochę innej perspektywy.



Enochiański tekst inwokacji:

CORAXO DE UNEPEH, ADRAMAN, ARZULGE, BELMAGEL, PAULACARP, SENDENNA - NIIS PAMEBET! MAHORELA DES ORS - ODO PAMEBET! ORS AAI ORS, ORS ADOHI ARPHE PAMEBET! BAB DE DOSIG OD BAGIE OD CIAOFI - QUASBE LUCIFTIAN OD OLPRIT! CHISO HAMI DE CNILA DRIX SIATRIS OD TELOC. CHISO TIBIBP ENAY DE CAOSGA DER PHAMA TE EOL NOS IALPOR DRILPA LANSH PEH ORS DE !!VAOAN ABEPESA AR ARGEDCO!!!

Polski tekst inwokacji:

Grzmoty Gniewu, Duchy Zła - Przyjdźcie do Mnie, Ciemne Niebo i Prawdziwa Ciemność - otwórzcie się na mnie. Najmroczniejszy pośród Najmroczniejszych wraz ze swym Królestwem - zejdźcie na mnie. Niech Moc Nocy i Furii i Terroru zniszczy Jasność i Światło. Niech Stworzenia Krwi sprowadzą Skorpiony i Śmierć. Niechaj Smutek będzie Władcą Ziemii którą oddam by została spalona przez mroczną siłę !!PRAWDZIWEGO ZŁA KTÓRE PRZYZYWAM!!!


Zew stworzyłem na prośbę Khaoiego, nie ma w nim elementu mojej Woli, można powiedzieć, że w ramach przyjaźni okultystycznej stałem się jego dłońmi na moment pisania Zewu.

Jak możecie zauważyć wpisując pod ctrl+f na chociażby TEJ STRONIE słowo EVIL, nie znajdziecie w przekazanym przez anioły słownictwie języka enochiańskiego słowa ZŁO. Na potrzeby Zewu stworzyłem słowo ABEPESA, które powstało z pierwszych liter imion Adraman, Arzulge, Belmagel, Paulacarp, Sendenna - przedstawionych doktorowi Dee złych duchów. Bez problemu za to znajdziemy takie słowa jak Terror, Furia, Mrok, Śmierć, Zniszczenie, Zemsta itp, zgodnie z wizerunkiem mściwego Boga Jahwe, który jednak bądź co bądź mógł być przedstawiony jako krwiożercza god-forma, nigdy jednak jako god-forma zła (selektywność perspektyw o której nie będziemy mówić).

Dlaczego odcinam się od tego Zewu?

Zarówno Nalvage jak i inne Anioły wypowiadały się nader nieprzychylnie na temat jakichkolwiek rytuałów mających przywoływać Złe Byty, Demony (m.in. Goecja), upatrywały w tym wyjście nie w stronę Światła Kether ale przeciwstawienie się mu. Aleister Crowley w ramach pragmatyzmu najwyraźniej doszedł do wniosku, że skoro Enochiański jest językiem anielskim, demony również sie nim posługują, a zatem można się w nim do nich z powodzeniem zwracać - zawarł więc inwokacje enochiańskie w swojej interpretacji Goecji.

Czytając ten Zew przychodzą mi do głowy różne skojarzenia, jedno z najlepiej obrazujących mój stosunek do niego bazuje na mitologii Tolkiena i istot zwanych Orkami, które Morgoth stworzył upadlając szlachetny naród Eldarów. W taki sam sposób postąpił Nai wykorzystując święty język enochiański do stworzenia inwokacji, która stoi w sprzeczności z pewnym zbiorem zasad tworzących podstawę Enochii jako systemu opartego na systemie judeo-chrześcijańskim. Nie mam oczywiście do niego pretensji, jest magiem chaosu, ma prawo to robić, jednakże:

IDEA ZEWU (?)

jakie są teoretyczne idee recytacji tego Zewu? Przeanalizujmy po kolei wiersze go tworzące:

Grzmoty Gniewu, Duchy Zła - Przyjdźcie do Mnie.

Duchy Zła - w wersji Enochiańskiej wymienione są poszczególne imiona, recytujący zwraca się bezpośrednio do znienawidzonych i pogardzanych przez anioły bytów, aby te stawiły się przed nim. Zauważmy i zapamięajmy, że w Zewie tym nie jest użyte ani jedno imię Boga, które mogłoby stać się sigilem werbalnym pomagającym opanować przyzywane moce.

Ciemne Niebo i Prawdziwa Ciemność - otwórzcie się na mnie.

W tym momencie recytujący wyraża pragnienie pójścia do miejsca, z którego wzywane duchy przybywają, chęć kontaktu ze światem z którego przybywają, zjednoczenia się z nim i w pewnym sensie oddanie się mu.

Najmroczniejszy pośród Najmroczniejszych wraz ze swym Królestwem - zejdźcie na mnie.

Jeżeli Ciemność interpretujemy jako Zło/Miejsce Istnienia Negatywnych Bytów, najmroczniejszy w tym przypadku będzie kumulacją tego wszystkiego w jednym bycie. Nie chodzi tu u Lucyfera "Niosacego Światło" - chodzi tutaj o nagromadzenie pewnego rodzaju "negatywnej energii" w formie istniejacego i świadomego bytu.

Niech Moc Nocy i Furii i Terroru zniszczy Jasność i Światło.

Wyraża chęć wykorzystania mocy, posiadanych przez wezwane byty - jednocześnie wyraża wrogość wobec pozytywnych aspektów samego Jahwe.

Niech Stworzenia Krwi sprowadzą Skorpiony i Śmierć.

Stworzenia Krwi - jako efekty cierpienia i negatywnych czynów już popełnionych - recytujący wyraża chęć, aby efekty owych czynów rozsprzestrzeniły się tak mocno jak to możliwe i żeby wywołały kolejne negatywne wydarzenia.

Niechaj Smutek będzie Władcą Ziemii którą oddam by została spalona przez mroczną siłę !!PRAWDZIWEGO ZŁA KTÓRE PRZYZYWAM!!!

W oryginale chodzi o Smutek lub Boleść (Sorrow). Traktowane są one tutaj jako całkowite efekty wcześniej przyzywanych czynników. Recytujący wymawiając drugą część tego zdania ("którą oddam by została spalona") ofiarowuje Ziemię jako ogół jak i (może nawet w większym stopniu) swój wszechświat we władanie owym "złym bytom i ich mrocznej sile".



Jak widać po tej krótkiej analizie - Zew stoi w sprzeczności z ideami Magiji Enochiańskiej, sama jego idea jest iście godna magii chaosu i dążeniu do autodestrukcji. Nie jest on tak tępy jak Zewy w intepretacji Kościoła Szatana (Bóg => Szatan), gdyż został stworzony od zera, jednak sam w sobie na pewno tak CoS jak i Świątyni Setha by sie spodobał [;

Kiedy podczas tworzenia i słuchania owego Zewu dostałem napadu bólu w klatce piersiowej i głowie pomógł mi Zew Drugi (inwokacja pasywnych sił w ramach uspokojenia sił wezwanych, równocześnie inwokacja Tablicy Duchów, które mogą skutecznie przeciwstawić się siłom przywoływanym przez Inwokację Czystego Zła) oraz Zew Osiemnasty (Odezwa do "dobroci" Boga), być może komuś się to przyda.

Miłych Eksperymentów?


PS. Wybaczcie niejasności jeśli się pojawiły - tekst jest efektem bezsennej nocy, w środę wrócę do domu to go poprawię jeśli zauważę jakiś komentarz na owe niejasności zwracający mi uwagę.

8 komentarzy:

mWn pisze...

Powiem Ci, ze tez czuje się dziwnie przez moment jak sie wsłucham i wpatrzę w ową inwokacje, ale zastanawia mnie w jakim celu to powstało?

Ophiel pisze...

pytaj się Nai'ego/Khaoiego, ja nie mam pojęcia, LoL.

Nai pisze...

nicely done. oprócz moich intencji zawarłeś wszystko całkiem dobrze ;]

mwn: powstało celem transgresji i eksperymentu :-) toteż może kiedyś to szerzej opiszę :)

Anonimowy pisze...

Jestem mile... zaskoczona Twoimi spostrzeżeniami w "notce" pt.: "Kurs Magiji Enochiańskiej, część I". Jestem po przeczytaniu książki Z.Nienackiego "Pan Samochodzik i tajemnica tajemnic". Zainteresowała mnie osoba Edwarda Kelley'a oraz Johna Dee... I trafiłam na tą stronę...

Ophiel pisze...

Dzięki :) jesli chcesz sie dowiedziec czegos wiecej: ophiel[tuwstaw'AT']o2.pl, you'll be accepted ;)

Gabriel pisze...

Ciekawe, ja poczułem ciężkość i duszność w klatce piersiowej i tak jakbym mocno oberwał w rejon anahaty z otwartej dłoni. Czuć też niepokój. Zauważam, że jakakolwiek forma zwracania się do Światła\Boga pomaga :)

Btw. Miło, że ktoś na dobre zajął się tematem enochiany :)

Jess pisze...

JeJć..ja poczułam silny uścisk w okilcy spolotu słonecznego i powoli traciłam przytomność, dobrze, że w ostatniej chwili opamiętałam się..I te słowa mi huczały w głowie..Ale by było gdybym weszła na astrala...
Bardzo wartościowy artykuł, dzięki ;)

Anonimowy pisze...

Też mam to uczucie w klatce piersiowej, jednak z zwykłej ostrożności i sceptycyzmu, ni wiem, czy nie była to wyłącznie autosugestia. Poza transgresją, jest jakaś przydatność tej inwokacji?