Centrum Labiryntu
Nagłówki:
Artykuł,
Filozofia,
Jin,
Kia,
Metamorfoza,
Obserwacje,
Ophiel,
Pani Bólu,
Planescape,
Publikacje,
Skrzydła,
Wieloświat
Nie wiem jaki jest sens pisania tego, aczkolwiek myślę, że choć większość z was odrzuci 80% idei tu zawartych [albowiem jest to pierdolenie, którego nie musicie słuchać, a czy będziecie do analizować dogłębnie mam kołopały], być może te 20% otworzy wam oczy. Szerzej. Nie wiem, też jak wielu z was jest w stanie pojąć so called 'język hiperprzestrzeni', ale dopóki przynajmniej dwie jednostki są w stanie go pojąć, czyni to prackę poniższą mniej daremną.
'Jesteś wolny na tyle, na ile sięga łańcuch'
Pani Bólu to surowy władca. Wyklęta i tkwiąca poza siedzibami Bogów, nie ma żadnej władzy nad ich dziedzinami. Jednak, jeśli jakiś Bóg pojawi się w Sigil, zostanie natychmiast unicestwiony. Pani Bólu to potężna istota.
Trzy.
Plus sfery.
I centrum.
Plus sfery.
I centrum.
Wyjaśniam.
Tabowe 333, 666 i 777. 3 <-> 6. 7..
3 jako 'Choronzon', 6 jako homo sapiens, 7 jako """God Level"""
3 wraz z 6, z różnymi proporcjami to homo sapiens sapiens. 6 i 7 z ograniczonym 3 to (terminologia na potrzeby tekstu) homo sapiens superior.
Sfery. Rzeczywistości o różnych levelach. Levelach tworzonych przez entities jako całość i indywidualnie. Maja to niski level - nie najniższy, ale niski. Idealny dla 3, względny dla 6, żałosny dla 7.
Sfery. I Centrum. Albowiem zaprawdę, sfery to zewnętrze, jeśli poruszamy sie w 3+1 wymiarach. Jeśli poruszamy się w hiperprzestrzeni - the Center may be called Zewnętrze by Tab.
Sfery. Rzeczywistości o różnych levelach. Levelach tworzonych przez entities jako całość i indywidualnie. Maja to niski level - nie najniższy, ale niski. Idealny dla 3, względny dla 6, żałosny dla 7.
Sfery. I Centrum. Albowiem zaprawdę, sfery to zewnętrze, jeśli poruszamy sie w 3+1 wymiarach. Jeśli poruszamy się w hiperprzestrzeni - the Center may be called Zewnętrze by Tab.
Cokolwiek, nie odpływamy. Przekazujemy informacje.
Centrum to obszar Pani Bólu. Dla centrum sfery są tym, czym dla human entity Otchłań. Daremne formy bez celu przezeń kreowane for.. what?
I skąd jesteśmy?
'I want to experience ME as human. There may be no occasion later'
Ningeni (also Szare Twarze) to 50% Trójki, 50% szóstki, proporcje się zmieniają. Cosmic Engineers to 40% szóstki - 60% siódemki, proporcje się zmieniają, aczkolwiek ten układ jest idealny (ewentualnie 30% do 70%), aby być w stanie stopić się ze sferą na tyle, aby zwiększyć jej level w ujęciu makro. Więcej siódemki w human entity może wywołać trzy rzeczy:
1 - zniszczenie sfery w perspektywie mikrokosmosu (zaczynając od zniekształceń sferycznych, kończąc na rozbiciu sferycznym, high level jounins that experienced it, know what I mean)
2 - rozwój nowej sfery mikro o levelu przekraczającym level sfery bazowej. w uniwersum Planescape swobodnie taka sferę można by nazwać piekielną.
3 - świadomą śmierć gigai'a (pojemnika, ciała, whatever)
Możliwości jest więcej, aczkolwiek napotkałem na swojej ścieżce te trzy. Zaowocowało to wprowadzeniem równowagi do obrotu Kia ('ll be explained later) i powrotem do idealnych dla mnie proporcji.
Zwiększenie levelu sfery... Nic innego jak poszerzanie świadomości ningenów. Daremne, prawda?
Zwiększenie levelu sfery... Nic innego jak poszerzanie świadomości ningenów. Daremne, prawda?
(maybe, but look @ Jesus!)
Jednakże, jeśli uczynić to sprytnie i wykreować innersferę (iluzję w iluzji), bazującą na postrzeganiu ningenów o poszerzonej świadomości oraz shinobi na levelach chuunin i wyżej... You can modify level of Sphere – simply by modifing level of entities)
TERAZ
Co z tego? Nadal poruszamy sie po iluzji, a Ninjas chcą z niej wyjść.
Stay:
"There is so much fuckin' beauty"
"There is so much fuckin' beauty"
// Dygresja
- Let's play.
- Asato ma sad gamayah
- ...
- Tamaso ma jiotyr gamayah
- You don't want to play here? Doshte?
- Illusion. I want to make myself free.
- Why? For what?
- Because illusion is my prison.
- Prison you say. I can see here a beatiful playground. Let's play :)
Kim jestem? Kim jesteś? Jesteś aż tak w dupie, że nie wiesz?
Ja wiem.
I całe pseudomistyczne pierdolenie pseudomistrzów em.... kołopały.
Nie odpływamy. Przekazujemy informacje.
Często zdarza mi się odpływać. "Masz w sobie wiele istnień", powiedział. O tak.
I cóż z tego, że mówię: czynnik A niszczy Kubę. Kuba może zostać zniszczony. Gorzej, gdyby siły opuściły Ophiela, a na to się zapowiada. Wówczas rozłoży on skrzydła po raz ostatni (o tak!) i odleci, nie będzie go już.
Interpretuje tu Kubę jako emocje, biologię, wpojone i wyuczone instynkty samozachowawcze. Ophiel to świadomość na wyższym poziomie. On chłonie, nie odczuwa. Jego percepcja nie jest analizowana przez mózg tak jak percepcja Kuby. Rzeczywistość Kuby to Maja, rzeczywistość Ophiela jest Taka. Nie potrafię podać definicji dla nieprzeanalizowanego sygnału. Dlatego, Scorpio, trudno nam się będzie dogadać jeśli chodzi o ten temat, zresztą...
I cóż z tego, że mówię: czynnik A niszczy Kubę. Kuba może zostać zniszczony. Gorzej, gdyby siły opuściły Ophiela, a na to się zapowiada. Wówczas rozłoży on skrzydła po raz ostatni (o tak!) i odleci, nie będzie go już.
Interpretuje tu Kubę jako emocje, biologię, wpojone i wyuczone instynkty samozachowawcze. Ophiel to świadomość na wyższym poziomie. On chłonie, nie odczuwa. Jego percepcja nie jest analizowana przez mózg tak jak percepcja Kuby. Rzeczywistość Kuby to Maja, rzeczywistość Ophiela jest Taka. Nie potrafię podać definicji dla nieprzeanalizowanego sygnału. Dlatego, Scorpio, trudno nam się będzie dogadać jeśli chodzi o ten temat, zresztą...
Bosko. Mam w sobie półkę z książkami. Pierwsza od lewej to Mały Kuba, potem Młody Kuba. Nie pamiętam tego człowieka. W sumie chyba go nie znam. Nie wiem co nim było. Następnie typowo w stylu anime, proces rodzenia się Gambita kończy się w wieku 15 lat. w między czasie pojawia się Jahar, aby spróbować pochłonąć Gambita. Element 273 jest efektem tego. Sztucznie ewokowany Ophiel jest czymś całkowicie innym. I pamiętajmy, że dla ningenow istnieje projekcja, najpierw projekcja 273, później Ophiela, zwana Kubą. Pojedyncze książki, czasem je przeglądam. Jest ich dużo.
// Powrót
Sfery (S1) to otchłań dla centrum. Powielcie to sobie. uczyńcie sieć. Każda sfera, bedąca otchłanią, ma swoje sfery. Czyli from source, wypływają możliwości, jednej z nich doświadczamy. Dalej, rozmaite wpływy (naturalne i ludzkie) tworzą kolejne możliwości (S2) - tzn, że każda sfera jako baza jest centrum dla kolejnych sfer. Nie koniec. Zamieszkując S2 w S1, jako świadome istotki poruszamy się po ograniczonych przez wpływy S1 i S2 możliwościach - kolejnych (S3). Zatem mamy fraktal o głębokości 3.
Witamy w Labiryncie.
Ningen potrafi manipulować w ograniczonym aspekcie S3 i S2. Mag przekracza S1 aby móc swobodnie manipulować S3 i mniej swobodnie, ale jednak S2. Choć de facto S2 staje się dość mało istotne - podczas gdy kreuje ono życie Ningena Klasycznego od początku do końca.
Istnienie w S-kach to fun dla maga, a "życie" dla ningena. Niektórzy, Ci, którzy potrafią wylecieć nad S-ki, docierają do centrum. Centrum ma wiele nazw w rozmaitych systemach filozoficznych i religijnych. Nirvakalpa Samadhi pozwala doświadczyć centrum. Centrum jest doświadczane przez samo Kia.
Albowiem zaprawdę powiadam wam, iż Kia doświadcza. Kia się zmienia. Kia ewoluuje (zazwyczaj). Kia ma potencjał, który powinien być zaspokojony w ciągu inkarnacji. Kia "spełnione", lub bardziej: "poznane" wraca do Centrum jako wyczerpana możliwość. Centrum ewoluuje. Znajome, prawda?
Wprowadzenie równowagi do obrotu Kia. Wuj Ali rzekłby, iż chodzi o poruszanie się po wszechświecie w zgodzie z Wolą. W moim paradygmacie, który pozwala mi widzieć formę Kia, które de facto nie ma formy, obrót prawoskrętny wskazuje idealną ścieżkę dla Kia [aby spełniło się to co opisałem w akapicie wyżej], obrót lewoskrętny wskazuje na drogę daremności - Kia nie doświadcza tego, co było zaplanowane do doświadczenia w tej inkarnacji.
Równowagę w obrocie Kia Thelemici nazwali by niczym innym jak odkryciem swojej Prawdziwej Woli.
Weird.
Równowagę w obrocie Kia Thelemici nazwali by niczym innym jak odkryciem swojej Prawdziwej Woli.
KP, znów jakiś dziwny art mi wyszedł. Bardzo możliwe, że się z tym nie zgadzam w momencie, w którym Ty to czytasz. Ophiel może już nie istnieć, ten tekst być pierdoleniem zbyt-długo-trzeźwego-kogokolwiek.
W sumie chodziło tu tylko o to, żeby Ophiel napisał coś zanim zniknie. Pamiątka taka ;) I umieściłem go tutaj. Niech tu sobie leży wśród enochii.
Braciszkowi, zamiast którego czasem widzę tylko blask tytanowych skrzydeł gdzieś tam obok Centrum ;) Ale widzę. I wiem, że przez N. Samadhi doświadczasz tylko centrum centrum :)
I dla Hitomi, której udało się ujrzeć Ophiela i której chciał się, nie bez powodu, pokazać.
"(lecz kłódek nie otworzył, muru nie zburzył, pustki nie wypełnił, skarbu nie ujrzał. Więc odleci, przegrawszy)"
I dla Hitomi, której udało się ujrzeć Ophiela i której chciał się, nie bez powodu, pokazać.
"(lecz kłódek nie otworzył, muru nie zburzył, pustki nie wypełnił, skarbu nie ujrzał. Więc odleci, przegrawszy)"
Aye!


2 komentarzy:
po kiego chuja 417 (7) miałby bawić się w interpretację, która jest domeną scorpio (6)?
w pewien sposób rozumiem ten język przejrzyście, choć pewne myśli pozostają niejasne.
Jeśli masz, wrzuć proszę to, co niegdyś napisał ten, który niegdyś Był (;
Dowolnie skrócone, jeśli prawgniesz wyciąć cokolwiek, ale jednak.
Ja nie mam gdzie tego umieścić, a może komuś się przyda.
tbn.
Prześlij komentarz